Macierewicz najpierw stracił prawo jazdy, teraz oblał egzamin.

2025-04-02 17:17:41(ost. akt: 2025-04-02 17:20:16)
Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Autor zdjęcia: PAP/Radek Pietruszka

Antoni Macierewicz nie zdał teoretycznego egzaminu na prawo jazdy i na razie nie przystąpi do części praktycznej. Poseł Prawa i Sprawiedliwości utracił uprawnienia do kierowania pojazdami w wyniku październikowego incydentu na ulicach Warszawy, podczas którego dopuścił się licznych naruszeń przepisów drogowych.
Powodem utraty prawa jazdy przez Macierewicza było przekroczenie dopuszczalnego limitu punktów karnych. We wtorek parlamentarzysta po raz drugi podszedł do egzaminu teoretycznego w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego (WORD) w Piotrkowie Trybunalskim. Lokalny portal piotrkowski24.pl podał, że polityk nie stawił się na wcześniejszy termin egzaminu.

Niestety, również wtorkowy test zakończył się niepowodzeniem, co oznacza, że Macierewicz wciąż nie może przystąpić do egzaminu praktycznego. Przypomnijmy, że zgodnie z obowiązującymi przepisami, aby zdać egzamin teoretyczny, należy uzyskać co najmniej 68 na 74 możliwe punkty.

Problemy Antoniego Macierewicza zaczęły się 31 października ubiegłego roku, kiedy to – jak informowali dziennikarze "Faktu" – były minister obrony narodowej odbył niebezpieczną jazdę ulicami stolicy. W trakcie rajdu naruszył wiele przepisów ruchu drogowego, co zostało udokumentowane zarówno na zdjęciach, jak i w materiale wideo.

Wśród wykroczeń, których się dopuścił, znalazły się m.in. rozmowa przez telefon podczas prowadzenia pojazdu oraz wyprzedzanie w miejscu niedozwolonym. Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, poinformował w mediach społecznościowych, że Antoni Macierewicz za te wykroczenia otrzymał trzy mandaty na łączną kwotę 1800 zł oraz 21 punktów karnych.

Wiceprezes PiS odniósł się do całej sytuacji na antenie TV Republika, zapewniając, że pozostaje do dyspozycji policji. – Zrealizuję wszystkie konsekwencje wynikające z przepisów prawa, jeśli okaże się, że rzeczywiście doszło do złamania przepisów – powiedział Macierewicz.

źródło: Interia / red.